Dzisiaj od godzin rannych kontynuowaliśmy roznoszenie maseczek ochronnych wśród mieszkańców naszej gminy.
Choć przemieszczaliśmy się naszym samochodem operacyjnym i tak większość drogi pokonywaliśmy pieszo, wracaliśmy do samochodu aby pobrać kolejne partie masek. Największym utrudnieniem było odnalezienie niektórych adresów, mimo pomocy komórkowego GPS wiele domów było trudno odnaleźć. Na obrzeżach gminy niektóre posesje były porozrzucane w różnych miejscach mimo kolejnych numerów w adresie. Czasem dojazd był możliwy ze strony innej ulicy, a zdarzały się też numery niedawno pozmieniane. Do akcji dołączyli się także inni bracia z jednostki, ci którzy mimo przygotowań do świąt mogli wygospodarować trochę wolnego czasu. Dzisiajszego dnia, 9 kwietnia akcja trwała około 8 godzin. Roznoszenie kontynuowaliśmy także następnego dnia, pod koniec akcji wracaliśmy do miejsc w których nikogo nie zastaliśmy bądź nie mogliśmy odnaleźć domu. Nasza skrupulatność w tym względzie odniosła skutek - wszystkie osoby z listy otrzymały maseczki. Kilku osobom zostawiliśmy je w skrzynkach pocztowych. Zadanie wykonane, teraz możemy wejść w klimat świąt Zmartwychwstania Pańskiego, choć trochę inny niż zawsze...
































